Umarłeś za życia

Written by Jon Ricc

Twoje życie to pasmo powtarzających się sekwencji. Jeżeli zebrać w całość wszystko co zrobiłeś w ciągu ostatniego tygodnia, to wynik tego działania nie będzie się zbytnio różnił od sumy doświadczeń Twej dotychczasowej egzystencji.

Twoja dusza staje się czarna i zatruta, im bardziej z wiekiem jesteś poważny i nudny. Miałeś marzenia, jednak ciągle usprawiedliwiasz się racjonalnymi wymówkami. Wciąż wydaje Ci się, że musisz to i tamto. Tak naprawdę to Twoja tożsamość. Ty nie musisz nic.

Utraciłeś przyjemność. Nie stawiasz sobie celów. Nie masz marzeń. Nie jesteś już obecny. Stoisz w miejscu. Nie dajesz od siebie nic sobie. Nie tworzysz wartości dodatniej. Nie jesteś kreatywny. Nie wykorzystujesz swych umiejętności. Nie dajesz nic od siebie innym.  Jedyne co robisz, to łudzisz się. Ciągle wydaje Ci się, że musisz to i tamto.

Zapomniałeś, jak zajebiste jest dążenie do celu. Umarłeś za życia, jednak pochowają Cię nieco później.

Uciekając od decyzji, podejmujesz decyzję. Bierność to z natury przegrana. Boisz się poniżenia. Twój status społeczny to ilość lajków pod ostatnim zdjęciem na facebooku. Chcesz uniknąć deflacji, utraty stanu bieżącego, tego, jak Cię widzą. Odpuściłeś, bo chcesz uniknąć wszystkiego co negatywne. Nie zależy Ci na wygranej. Ty pragniesz nie przegrać.

Chcesz to zmienić? Czy szukasz motywacji, gdy idziesz głodny do sklepu po jedzenie? Bądź głodny. Przestań pytać. Testuj. Sprawdzaj.

Stawiaj sobie cele. Zacznij patrzeć w przyszłość. Zobacz ją w każdej swej czynności. Myśl długoterminowo. Stawiaj sobie małe, większe i te największe wyzwania. Tydzień utrzymania diety. Udało się. Teraz kolejny tydzień. To Twoje małe zwycięstwo. Buduj z niego większe. Wyobraź sobie swój sukces. Pierdol wymówki innych i działaj. Doprowadź te rzeczy wreszcie do końca.

Jesteś na dobrej drodze. Miej życie swoich marzeń. Samo dążenie do celu jest zajebiste. Po prostu żyj lub wybierz śmierć za życia… tylko pochowają Cię nieco później.