Szalone historie z kobietami

Written by Jon Ricc

Kobiety są niczym kotki, które pojawiają się kiedy mają na to ochotę, by za chwilę zniknąć. To piękne, że są emocjonalnymi istotami, jednak niektóre sytuację jakich doświadczam są tak mocno absurdalne, że po prostu jestem zmuszony je spisać. Historie totalnie pozbawione logiki, a jednak prawdziwe.  Tak wiem… napiszecie, że powinienem zmienić dealer’a, bo wyląduję na marsie szybciej niż falcon heavy. Dam sobie jednak rękę uciąć, że tak było:)

 

1. Przyjaciółki

Kobiety mówią mi wiele, jednak to co usłyszałem od jednej po prostu wyjebało „bluescreen’a” w mym mózgu:

Jon, ja mam przyjaciółkę która jest w związku z facetem. I tak często opowiadamy sobie szczerze wszystko, jesteśmy dla siebie wsparciem. I kiedyś wpadł do mnie ten facet przyjaciółki porozmawiać przy winie. My mówimy sobie wszystko. I skończyło się tak, że przespaliśmy się ze sobą. Jednak to już sprawa zamknięta. Wytłumaczyliśmy sobie to wspólnie z przyjaciółką i jej facetem, że to było po prostu fizyczne zbliżenie. Nic więcej. Teraz dalej wszyscy jesteśmy przyjaciółmi. 

Wyobraźcie sobie. Koleś jedzie na wino do przyjaciółki swojej dziewczyny, rżnie ją, a następnie te dziewczyny wkręcają sobie takie fazy. To zwykła zdrada. Absurdalna historia, którą będę opowiadał chyba wnukom.

 

2. Kotek

Z „kotkiem” umówiłem się przez internet. Chwilę przed spotkaniem dowiedziałem się, że jednak jej nie będzie, bo „coś tam”. Dostała opierdol za marnowanie mojego czasu. Finalnie pojawiła się w umówionym miejscu 2 godziny spóźniona. Ze względu na to, że było to nasze pierwsze spotkanie kupiliśmy wino i podkręciłem ją do zwierzenia mi się ze swoich szalonych historii. Dowiedziałem się, że lubią z kilkoma koleżankami umówić się na wspólną kąpiel i picie szampana w wannie nago. No spoko.

Noc kończymy ostrym rżnięciem. Następnie wymiana smsów i umawiamy się na kolejne spotkanie. W wyznaczony dzień dziewczyna „zapada się pod ziemię”. Totalny brak kontaktu. Śmieję się z tego, a ona totalnie zdziwiona tym zachowaniem zaczyna mi odpisywać. Nie poruszam wątku jej zniknięcia i po prostu „cisnę z niej bekę” przez kilka dni.

Umawiamy się kolejny raz i znów to samo. Dziewczyna „zapada się pod ziemię”. Totalnie nie rusza mnie to emocjonalnie (choć seks wspominam cholernie miło). Po jakimś czasie odzyskujemy kontakt i znów podchodzę do tego na totalnym luzie.

Umawiamy się po raz kolejny. Tym razem wszystko kończy się na drinkach, rozmowie, seksie oraz zarzutach wobec mojej osoby, że mam za dużo kobiet i ona to „wyczuwa”.

Aktualnie znów zapadła się pod ziemię. 🙂

 

3. Urodziny

Dostałem zaproszenie na urodziny do jednej z dziewczyn, z którą się spotykałem. Na imprezie był również ex, mój wing oraz jej koleżanki. Gdy pojawiliśmy się na miejscu jej „były” zalewał mnie głupimi opowieściami, jak to jesteśmy tak samo zajebiści i podobni. Co raz bardziej mnie to irytowało, jednak postanowiłem przyglądać się imprezie i popijać drinka.

Na spektakularną akcje w jego wykonaniu nie musiałem czekać długo. Chcąc się popisać złapał za cycek jednej z jej koleżanek, za co został wynagrodzony kilkoma ciosami od zirytowanej dziewczyny oraz rzutem nim na stół. Co najlepsze wszystkie dziewczyny łącznie z solenizantką obraziły się na niego, a po imprezie zablokowały jego telefon i portale społecznościowe.

Co jest jeszcze lepsze? Na tej imprezie całowałem się z jej obydwoma koleżankami oraz jednej z nich moimi sprawnym palcami penetrowałem skarb pomiędzy nogami. Przyjaciółki po imprezie „poskarżyły” się na mnie i pomimo początkowego „focha” solenizantka stwierdziła, że spoko, po prostu taki jestem. Utrzymujemy kontakt dalej.

 

Jaki morał tych wszystkich historii? BRAK (LOGIKI) 🙂

Kobiety nie są z porcelany i są w stanie dorobić sobie ideologię do wszystkie. Są kotkami które zrobią tak, jak czują. Próżno doszukiwać się logiki w tym wszystkim.

 

Pozostaw w komentarzu swoją „nietypową” historię 🙂