Ola

Written by Jon Ricc

Noc zbliżała się ku końcowi. Popijając drinka obserwowałem kobietę, która zwróciła mą uwagę. Stała przy barze. Spodobała mi się. Problemem był facet, z którym wyglądała, jakby byli parą. W głowie miałem jednak myśl, że zupełnie mnie to nie interesuje. Zapragnąłem ją poznać…

Los był dla mnie bardzo łaskawy. Facet, który dotychczas rozmawiał z Olą (tak ją nazwijmy) odszedł obrażony (?). Wykorzystując ten moment postanowiłem pojawić się w życiu tej kobiety. Pragnąłem ją poznać. Jednak nie oznacza to, że miałbym grać w jakieś niepotrzebne gó*** jak większość facetów.

 

– hej, jestem Jon. Słuchaj, szczerze mówiąc to nie chce mi się tańczyć ale pragnę Cię poznać. Jak masz na imię? (…)

 

Rozmawiamy, a z moich ust pada propozycja, by zmienić miejsce i pójść na piwo. Opuszczamy klub, a za chwilę moja kobieta wsiada do samochodu w którym siedzi facet. Sytuacja jest dość komiczna. Stoję obok i wiem, że dalej pragnę ją poznać.

 

– słuchaj, to Twój facet?

– haha, no co ty, to mój kierowca… no wsiadaj 🙂

 

Po drodze ustalamy, do kogo z nas jedziemy oraz jaki alkohol będziemy pić. Już w windzie całuję ją pokrótce. Pijemy wino, a Ola opowiada mi o sobie. Nie mam ciśnienia na sam seks, bo wiem, że to jedynie dopełnienie. Pragnę zapamiętać jaka była kobieta. Jej usta, oczy, piersi, czy zapach włosów. Jaram się małymi rzeczami. Jestem obecny. Cała sytuacja jest cholernie przyjemna, a zderzenie naszych przeciwnych biegunów energetycznych staje się dopełnieniem.

 

Wiem, że kobiety nie chcą same przed sobą wyjść na „łatwe” i usprawiedliwiają się tym, że to się „po prostu stało”. Widzę to również po niej. Jednak komunikuję jej to, iż jej nie oceniam. Rozmawiam i żartuję z Olą. Ta stwierdza, że jestem „fajny” (haha:) ) i pyta, czy mam ochotę pojechać do niej i spędzić z nią dzień. Jestem na tak. Wsiadamy do taksówki, gdzie opowiadam kierowcy, iż wczoraj poznałem w klubie kobietę mojego życia:

 

– niech pan sobie to wyobrazi… stoję w na środku parkietu, gdy nagle z nieba spadła złota poświata, a wśród rozwścieczonego tłumu pojawiła się ona… poczułem, że pragnę ją poznać (…).

 

Zatrzymujemy się pod wskazanym adresem, a taksówkarz podaje mi dłoń i dziękuje za podróż. Wchodzimy do mieszkania, gdzie Ola proponuje byśmy napili się (potrzebuje tego na odwagę) i zaczyna opowiadać mi o swoim nieźle pokręconym życiu. Kobiety są szalone 😉

Leżąc przytulony i wtapiając się w jej włosy czuję po raz kolejny, że życie jest cholernie przyjemne.

 


Przenosząc się kilka dni wstecz, gdy analizowałem jedno z wydarzeń w moim życiu doszedłem do kilku wniosków:

Bądź czujny. Częściej niż myślisz może nadarzyć się w twoim życiu niespotykana sytuacja. Licz jedynie na siebie. Miej jaja, by kreować filmowe akcje i niczego nie żałować.